E-mail marketing i media społecznościowe to dwa najpotężniejsze narzędzia marketingowe do powiększania grona odbiorców i budowania marki.
Samo w sobie każde z nich ma mocne i słabe strony, ale razem pomagają zwiększyć zaangażowanie i rozbudować bazę subskrybentów.
Są jak marketingowy Batman i Robin. E-mail jest starszy, ale wysoce skuteczny jak Batman, podczas gdy social media są młodsze i pełne energii jak Robin. Samotny Batman to niesamowity superbohater, ale z Robinem tworzą duet nie do pokonania!
Chodzi o to, że e-mail marketing i social media działają najlepiej, gdy współpracują przy budowaniu Twojej listy, docieraniu do nowych odbiorców i zwiększaniu zasięgu treści z e-maili. W tym kompleksowym przewodniku pokazujemy:
Różnice między e-mail marketingiem a mediami społecznościowymi i powody, dla których oba kanały są ważne w strategii content marketingowej.
Sposoby na budowanie listy e-mailowej i udostępnianie treści e-mailowych w social mediach.
Metody na rozwój kanałów społecznościowych za pomocą e-mail marketingu.
Media społecznościowe to jeden z najskuteczniejszych kanałów marketingu cyfrowego. Każda platforma oferuje inne korzyści w zależności od Twojej grupy docelowej.
Facebook: Niezrównane możliwości targetowania do ponad 1 miliarda aktywnych użytkowników.
X (kiedyś Twitter): Pozwala na błyskawiczny marketing szeptany, który może bardzo szybko nabrać tempa.
Pinterest: Bardzo wysokie zaangażowanie i udowodniona skuteczność w zamienianiu oglądających w kupujących (wynikająca z mniejszej liczby kroków potrzebnych do dokonania zakupu w porównaniu z innymi platformami).
Instagram: Funkcje marketingu wizualnego z reklamami i relacjami, a także potencjał treści generowanych przez użytkowników (UGC).
LinkedIn: Docieranie do potencjalnych klientów B2B z konkretnych firm poprzez reklamy, networking i treści branżowe.
YouTube: Wysokie wskaźniki konwersji i zaangażowania – 84% osób deklaruje zakup produktu lub usługi po obejrzeniu wideo marki.
Wybierając platformy społecznościowe, pomyśl o swojej grupie docelowej. Gdzie jest najbardziej aktywna online? Artyści mogą skupić się na Instagramie, małe biznesy na Pintereście, a większe marki często wybierają X lub LinkedIna.
Dlaczego social media są tak skuteczne? Ponieważ pozwalają znaleźć i przyciągnąć grupę docelową w sposób, z którym żaden inny kanał nie może konkurować. Możesz generować ruch, budować świadomość marki, zwiększać zasięg organiczny i poprawiać wskaźniki konwersji. Ponad 65% marketerów dostrzegło korzyści w generowaniu leadów po zainwestowaniu zaledwie 6 godzin tygodniowo w social media marketing. To potężny sposób na rozwój publiczności, który powinien być częścią strategii każdej firmy.
Podczas gdy w social mediach zarzucasz szeroką sieć, aby znaleźć nowe osoby, e-mail marketing to osobisty kanał komunikacji, który pomaga zamienić te osoby w lojalnych i długoterminowych klientów. Dobrze zaplanowana strategia e-mail marketingowa jest kluczowa dla biznesu, ponieważ:
To jedyny kanał, który daje bezpośrednią linię komunikacji z jednostkami, a Ty masz pełną kontrolę nad ich doświadczeniem.
Możesz wysyłać precyzyjnie dopasowane (targetowane) treści marketingowe do różnych segmentów klientów.
Łączy działania marketingowe na jednej platformie, gdzie możesz promować inne formaty, takie jak podcasty, artykuły i oferty.
Pozwala na testy A/B pomysłów i mierzenie sukcesu za pomocą statystyk oraz analityki.
Kampanie e-mailowe mają długą żywotność w skrzynkach odbiorczych, dzięki czemu Twoja marka na dłużej zapada w pamięć.
Oferuje opłacalne rozwiązanie, pozwalające dotrzeć do ogromnej liczby subskrybentów przy niskich kosztach.
Dzięki e-mail marketingowi możesz oferować promocje, zwiększać świadomość marki i prowadzić klientów przez lejek sprzedażowy. A jeśli szukasz lepszego zwrotu z inwestycji (ROI), statystyki powinny do Ciebie przemówić: e-mail generuje 38 dolarów za każdy wydany 1 dolar. Nieźle, prawda?
Wybierz dostawcę usług e-mail marketingu, który oferuje łatwe w obsłudze funkcje projektowania, automatyzację i śledzenie kampanii w cenie, która nie zrujnuje Twojego budżetu. Na przykład nas! Więcej o funkcjach MailerLite znajdziesz tutaj.
Porównywanie tych dwóch kanałów jest jak kłótnia rybaków o to, czy lepsza jest sieć, czy wędka. Nie warto ich zestawiać, ponieważ służą różnym celom. Media społecznościowe są jak sieć – można złowić mnóstwo ryb, ale tylko część z nich nadaje się do sprzedaży. E-mail marketing to wędka – zakładasz odpowiednią przynętę, by przyciągnąć konkretną rybę, ale nie wyciągniesz od razu całej ławicy.
Dlatego właśnie te dwa kanały powinny ze sobą współpracować. Aby ułatwić przemyślenie strategii, oto kluczowe korzyści każdego z nich:
Baza e-mail należy wyłącznie do Ciebie. Konto w social mediach może zostać w każdej chwili usunięte.
Możesz używać personalizacji i budować bezpośrednie relacje z subskrybentami.
Zautomatyzowane e-maile docierają do odbiorców w idealnym momencie.
77% marketerów twierdzi, że e-mail to jeden z najbardziej cenionych kanałów marketingu cyfrowego.
Pozwalają znaleźć miliony podobnie myślących osób i potencjalnych klientów gotowych na interakcję z Twoim biznesem.
Dają szansę na szerokie komunikaty do wszystkich obserwujących, z potencjałem na tzw. viral.
Umożliwiają organizację wydarzeń na żywo i dialog na różne tematy.
21% konsumentów chętniej kupuje od marek, z którymi mogą skontaktować się w social mediach.
73% marketerów uważa, że social media są „dość skuteczne” lub „bardzo skuteczne” w ich strategii.
Połączenie e-mail marketingu i mediów społecznościowych doładuje Twoją strategię content marketingową. Jak zaraz się przekonamy, te narzędzia działają najlepiej w duecie.
Istnieje jedna zasadnicza różnica między subskrybentami e-mailowymi a społecznością w social mediach – publiczność w mediach społecznościowych nie należy do Ciebie.
Można mieć tysiące obserwujących na X lub fanów na Facebooku, jednak bez dostępu do ich adresów e-mail. Pewnego ranka możesz się obudzić i odkryć, że Twoje konto na Facebooku zostało usunięte (dokładnie to przydarzyło się kiedyś MailerLite).
Bez adresów e-mail ludzie, o których pozyskanie trzeba było tak ciężko walczyć, znikną na zawsze.
Należy przejąć kontrolę nad publicznością w social mediach, zamieniając ją w subskrybentów.
Dobra wiadomość jest taka, że ci ludzie już lubią Twoją markę. Przekonanie ich do zapisu na listę powinno być łatwiejsze niż w przypadku zupełnie obcych osób. Wciąż jednak trzeba pokazać im, co będą z tego mieli!
Social media to portal do świata zewnętrznego. Jeśli odpowiednio wykorzystasz ich moc, zachęcisz swoich fanów na Facebooku, znajomych na LinkedInie i obserwujących na Instagramie, by dołączyli do newslettera e-mailowego. Oto jak to zrobić:
Prywatne grupy na LinkedInie lub Facebooku to świetny sposób na zawężenie grupy odbiorców według zainteresowań. Zaoferuj im coś wartościowego w zamian za dołączenie i wymóg podania e-maila (opt-in). To podejście długoterminowe, ale pozwala budować świetnie stargetowaną bazę.
Zamiast linkować do strony głównej, wstaw link do zachęty (lead magnetu) z wyraźnym wezwaniem do działania (CTA), który kieruje na dedykowany landing page. Świetnie sprawdza się to na Instagramie czy Pintereście.
Integracja MailerLite z Facebookiem pozwala umieścić formularz zapisu prosto na fanpage'u. Użytkownicy nie muszą opuszczać platformy, co zwiększa szansę na konwersję (szczególnie po dodaniu atrakcyjnego bonusu za zapis).
Stwórz świetną zachętę (lead magnet), zbuduj landing page w MailerLite i promuj go we wszystkich swoich kanałach społecznościowych, traktując posty jak mini-reklamy kampanii.
Możesz też wykorzystać strategię „skomentuj, by otrzymać link” – wysyłając dostęp w wiadomości prywatnej osobom, które zostawią komentarz.
Jeśli dysponujesz budżetem, wzmocnij swoje zasięgi, płacąc za reklamy (np. Facebook Ads). Warto najpierw przetestować ofertę organicznie na obecnej publiczności, a do płatnej kampanii wybrać format, który uzyskał najlepsze rezultaty.
Stwórz wydarzenie na żywo, podczas którego podzielisz się cennymi wskazówkami ze swojej branży. Na koniec sesji zaproponuj darmowy przewodnik w PDF w zamian za pozostawienie adresu e-mail.
Konkursy to doskonały sposób na zbieranie adresów. Wykorzystaj swoje profile do nagłośnienia rozdania i dodaj link do landing page'a z zapisami. Konkursy potrafią osiągać współczynniki konwersji na poziomie 34%!
Influencer marketing to potężny trend. Współpraca z popularnymi twórcami może znacząco zwiększyć świadomość Twojej marki i sprowadzić na listę ich zaangażowanych odbiorców.
Społeczność wokół Twoich kanałów jest tam z konkretnego powodu – chcą interakcji. To nisko wiszące owoce, które tylko czekają, by stać się subskrybentami. Jednak nie wystarczy rzucić im formularza przed oczy.
Dowiedz się, na czym im zależy i daj im bezcenny powód do zapisu. Gdy obie te sfery się połączą, treści e-mailowe zaczną docierać do znacznie większego grona, gdy odbiorcy zaczną je udostępniać.
E-mail marketing pozwala rozmawiać bezpośrednio z subskrybentami. Jest potężny, ale ogranicza się do liczby osób na liście. Jak pokazać te treści światu?
Zachęcając do dzielenia się nimi w social mediach!
Każdy newsletter powinien zawierać ikony społecznościowe. To absolutna podstawa. Należy jednak pamiętać, że same ikony to za mało – ludzie przywykli do ich widoku i traktują je jak tło. Jeśli zależy Ci na udostępnieniach, wprost o to poproś. Ludzie często potrzebują przyjaznego przypomnienia i dobrego powodu, by podjąć działanie.
Jeśli chcesz, by ludzie udostępniali newsletter lub fragment e-maila, musisz zadbać, by materiał był tego wart.
Samo proszenie odbiorców o podanie dalej na nic się zda, jeśli treść nie ma realnej wartości. Dzieląc się Twoimi materiałami, odbiorcy kładą na szali własną reputację. To, co udostępniają, bardzo dużo mówi o tym, kim są i jakie mają poglądy.
Jak w takim razie tworzyć treści, którymi aż chce się dzielić?
Dodawaj infografiki i materiały wideo (to najchętniej udostępniany format w sieci).
Twórz treści, które odzwierciedlają opinie i wartości odbiorców – chętniej podadzą dalej coś, z czym mocno się utożsamiają.
Oferuj benefity – konkursy, rozdania lub choćby publiczne uznanie na forum.
Zadbaj o to, by treści były ekstremalnie użyteczne (np. poradniki „jak to zrobić”). Ludzie uwielbiają wychodzić na pomocnych w oczach swoich znajomych.
Internauci dużo chętniej dzielą się treściami, które budzą radosne emocje lub wzbudzają ciekawość.
Treści muszą wyglądać świetnie, być czytelne i miłe dla oka (MailerLite oferuje szablony, które to ułatwiają).
Dodawaj liczniki udostępnień przy ikonach, aby pokazać, ile osób już uznało ten materiał za wartościowy.
Opowiadaj swoją historię i pokazuj prawdziwe oblicze marki. Autentyczność to najlepsza zachęta do wciśnięcia przycisku „Udostępnij”.
Ludzie udostępniają to, czego są częścią. Proś odbiorców o opinie lub historie, a potem (za ich zgodą) publikuj je w newsletterach.
Opieraj narrację na gorących, aktualnych tematach.
Piękno mediów społecznościowych polega na tym, że przypominają one wielką imprezę – mnóstwo ludzi o podobnych poglądach spotyka się, by porozmawiać o wspólnych zainteresowaniach. Na liście subskrybentów na pewno jest wiele osób, które chętnie by do niej dołączyły, ale jest jeden problem: nie dostały zaproszenia.
Tutaj e-mail marketing pomaga zdobyć nowych followersów. Tworząc dedykowane kampanie promujące profile społecznościowe i zapraszając do dyskusji, można znacznie podnieść wskaźniki zaangażowania.
Przypominanie subskrybentom o istnieniu kanałów społecznościowych jest szczególnie ważne w przypadku uśpionych kontaktów. Ktoś może lubić markę, ale rzadko czytać newslettery – to świetna okazja, by przyciągnąć taką osobę z powrotem na Instagramie lub Facebooku.
W systemie reklamowym Facebooka można wykorzystać bazę mailową na dwa wyjątkowe sposoby:
Grupy niestandardowych odbiorców: Po zaimportowaniu listy, Facebook dopasowuje adresy do profili użytkowników. Umożliwia to precyzyjny remarketing do obecnych subskrybentów bezpośrednio na platformie.
Grupy podobnych odbiorców: Po wgraniu listy, Facebook analizuje cechy subskrybentów i szuka w swojej bazie nowych osób, które są do nich najbardziej podobne. Wyobraź sobie wyświetlanie reklamy z zachętą do zapisu na newsletter ludziom, którzy mają dokładnie takie same zainteresowania jak Twoi najlepsi klienci! Baza e-mail to w zasadzie paliwo dla algorytmów Facebooka.
Najlepsze podejście to planowanie z wyprzedzeniem i szukanie punktów styku. Można na przykład promować nadchodzący webinar w social mediach, a po jego zakończeniu rozesłać dodatkowe materiały (follow-up) e-mailem.
Warto też włączyć wyzwalacze automatyzacji. Kiedy subskrybent kliknie link i przeczyta artykuł na blogu, system może automatycznie wysłać wiadomość z prośbą o udostępnienie go na LinkedInie. Kiedy zacierają się granice między tymi dwoma światami, zyskujesz pełną synergię.
Przypominamy: e-mail marketing i social media są jak Batman i Robin. Z osobna to świetni pogromcy zła, ale razem tworzą siłę nie do zatrzymania, która chroni Gotham City (w tej metaforze to Twoja firma, dobrze to wymyśliliśmy, co?).
Dokładnie w ten sam sposób oba te kanały powinny wspólnie napędzać wzrost bazy, przyciągać nowych odbiorców i zwiększać zasięg Twoich działań.